Muzeum im. Orła Białego czynne codziennie - ekspozycja plenerowa cały dzień, ekspozycja w budynku
w godzinach 9 - 17. Adres: Rejów, ulica Słoneczna 90.
 Zobacz
galerię zdjęć Muzeum im. Orła Białego pod tym linkiem

Obecny budynek muzeum
pełnił niegdyś funkcję budynku zawiadowcy Huty -"Rejów", która funkcjonowała do końca XIXw. Budynek powstał w latach 1836-1838. Z huty zachowały się do dzisiaj: gar ze spadkami i mur oporowy. W 1901 huta przestała funkcjonować w wyniku uszkodzeń spowodowanych przez powódź. Wiele eksponatów zgromadzonych w piwnicy znaleziono podczas prac ziemnych jak na przykład ząb mamuta. Podobno istniało dawniej podziemne przejście z trenu huty do budynku dyrekcji. Koło wodne metalowo-drewniane napędzające urządzenia niegdysiejszej huty porwała powódź w 1939r.
Ekspozycja w piwnicy: żużle dymarkowe z okolic Rejowa (nie z Nowej Słupi!).
Balustrady żeliwne odlewane (duże ilości tej produkcjii trafiły do Petersburga).
Oryginalny miech kowalski z kuźni z Bodzentyna (obecnie już nie istniejącej).
Kłódki produkowane w tutejszym zakładzie. Naczynia gospodarcze odlewane w hucie "Rejów" o niespotykanie cienkich ściankach (obecne odlewnie nie są w stanie
wykonać odlewów o tak cienkich ściankach - przyczyna tkwi najprawdopodobniej w oparciu dawnej technologii na węglu drzewnym). Waga - bezmian. Zasada działania: stały obciążnik na ramieniu, na którym oznaczono punkty oznaczające wagę zawieszonego przedmiotu. Oprawy do luster tzw. fuchy, medaliony często odlewane w większej ilości na zamówienie (najwięcej medalionów odlewano w Białogonie).

Ekspozycja militarna - (pierwsza sala okres do 1939r.). W Skarżysku-Kamiennej od roku 1924 istnieje Państwowa Fabryka Amunicji gdzie swoje ulubione biuro konstrukcyjne posiadał prezydent Mościcki (tytuł inżyniera otrzymał po studiach na politechnikach szwajcarskich). Prezydent od czasu do czasu, w wolnych chwilach przyjeżdżał tu popracować. W gablotach zobaczyć można ok. 80% profilu produkcji z tego okresu np: łuska armatnia ORP "Wicher", który zatonął 3.09.1939r. w pobliżu Helu. Amunicja przeciwpancerna kaliber 37mm. systemu "Bofors" o doskonałych jak na owe czasy osiągach. Niestety działek tego systemu nie można oglądać w polskich muzeach gdyż nie zachowały się. Polski pistolet
"WIS" skonstruowany w Radomiu podobno w czasie jednej nocy. Autorami projektu byli panowie Wilniewczyc i Skrzypiński, którzy postanowili wystawić polski projekt
pistoletu na konkurs, który miał rozstrzygnąć w jakie pistolety będą zastosowane w polskiej armii. Projekt ten zwyciężył i do chwili wybuchu wojny wyprodukowano
około 28 tysięcy sztuk. We współczesnym rankingu pistoletów przeprowadzonym przez firmę Colt, pistolet "WIS" zajął drugie miejsce po pistolecie "Parabellum". W czasie wojny Niemcy wyprodukowali ok. 310 tysięcy sztuk tych pistoletów. Dlatego dziś trudno spotkać pistolet wyprodukowany w Polsce oznaczony orłem. Obecnie pistolet "WIS" bywa produkowany dla hobbystów. Obok karabin przeciwpancerny wz.35, który przebijał płytę stalowi grubości 2cm. z odległości 200m. (w kraju zachowało się tylko kilka sztuk tego karabinu) Uwaga! karabin został przeniesiony do sali ostatniej. Kurtki mundurowe oficerskie znalezione po wojnie. Swastyka na mundurze - stosowana w Drugiej Brygadzie Legionów Piłsudskiego. Przed drugą wojną światową wszystkie związki taktyczne miały prawo używania swastyki w swojej falerystyce (odznaka pułkowa itp.). Zwłaszcza używanie swastyki białej za walki w Karpatach, gdzie symbol ten był bardzo popularny. Na mundurach zobaczyć można odznakę Związku Obrońców Ojczyzny (była to pierwsza organizacja kombatancka w okresie międzywojennym) oraz odznakę 4 Pułku Piechoty Legionów z Kielc. Na ścianach karabiny typu Mauser: wz.98 (reparacje po pierwszej wojnie światowej), używany przez piechotę i kawaleryjską z Radomia. Na ścianie również lanca ułańska typu francuskiego. Dokładnie nie wiadomo dlaczego lanca ta znalazła się w muzeum. W historii nie odnotowano szarż ułańskich na czołgi. Był to wytwór propagandy niemieckiej. Wojsko Polskie otrzymało wyraźny rozkaz pozostawienia lanc w koszarach. Późniejsza szczegółowa analiza poszczególnych klatek filmów niemieckich dowiodła, że w filmie brali udział przebierańcy ubrani np. w kurtkę mundurową polską i spodnie niemieckie. Nie przeszkodziło to niestety później np. Andrzejowi Wajdzie w wykorzystaniu
tego typu scen np. przy realizacji filmu "Lotna" . Hełmy polskie np. wz.31 z SHL z Kielc , rarytas - hełm czołgisty świeżo wprowadzony na wyposażenie armii. Na
innym hełmie polski patent - lakier korkowy -salamandra zastosowany wtedy pierwszy raz w celu osłabienia odblasków od hełmu i stosowany do dziś. śmigło czarne polskiej produkcji z rozbitego niemieckiego samolotu zwiadowczego.
Sala nr 2. Sala martyrologii: Po wybuchu wojny Państwową Fabrykę Amunicji przejęła niemiecka firma HASAG tzn. Hugo Schneider Aktion Geseltschaft Verke z Lipska. Represjami zmuszono ludzi do pracy w fabryce. Niemcy szybko zlikwidowali konspiracyjną organizację "Orzeł Biały". W ciągu jednej nocy aresztowano członków organizacji. Rozstrzelanych pochowano później w dwu mogiłach: "Na Borze" i w dzielnicy Brzask. Eksponaty w salce pochodzą często w darze od ludzi po kolejnych rozstrzeliwaniach. Około 35 tysięcy ludzi uległo zatruciu oparami kwasu ikrynowego używanego przy produkcji amunicji, ponieważ nie stosowano środków ochrony osobistej. Ludzie przy produkcji amunicji nie żyli zwykle dłużej niż 2 miesiące. W 1943r. dokonano likwidacji getta. Obraz na ścianie przedstawia pacyfikację wsi Strużki (w odwecie za pomoc udzieloną Jędrusiom). Na obrazie Otto Schultz - szef żandarmerii z Opatowa. W lipcu 1944r. na rynku w Opatowie 4 ludzi z oddziału "Nurta" wykonało na nim wyrok śmierci. Obraz namalowano podobno na podstawie zdjęć wykonanych podczas pacyfikacji.
Centralnie postawiona beczka o nieznanym przeznaczeniu, pochodzi z aresztu śledczego Gestapo Zakładu nr. 3 Państwowej Fabryki Amunicji. Napisy na beczce autentyczne, wykonane przez więźniów. Dzięki tym napisom po wojnie udało się zidentyfikować kilka osób.

Sala nr 3. Okres walk partyzanckich. Pamiątki z okresu działaności
odziałów Hubala, ZWZ, Orła Białego, Armii Krajowej, Gwardii Ludowej tj. oddziału "Narbuta", który został szybko rozbity w roku 1942 pod Zalesianką. "Brygada
Grunwald" pojawiła się później w roku 1944. Inne pamiątki po oddziałach AK Piwnika -"Ponurego", Antoniego Hedy -"Szarego", "Nurta", "Barabasza",
"Jędrusiów". Okres produkcji broni w Suchedniowie w 1943r. W okresie czerwiec-październik 1943r. wyprodukowano 58 szt. "Stenów". W gablotach można
zobaczyć egzemplarz "Stena" z tego okresu (z rekonstruowaną lufą i trzonem zamkowym). "Sten" suchedniowski miał lewoskrętny gwint w lufie (po czym łatwo go rozpoznać ponieważ operację bruzdowania przeprowadzano bruzdownikami wykonanymi
z rozwiertaków. 27 października produkcja została zlikwidowana przez Niemców. Wcześniej "Steny" zostały wysłane na Wykus gdzie dotarły dzień później tj. 28
października, niestety Niemcy krótko potem przejęli "Steny" z Wykusu. Pistolet maszynowy "KIS" produkowany w odziałach Nurta, powstawał na kwaterach lub na wozach w lesie. W muzeum można zobaczyć wierną kopię wykonaną przez jednego z
konstruktorów. Państwowa Fabryka Amunicji - późniejszy HASAG produkował amunicję 9mm. Gotowa amunicja była zbyt dobrze strzeżona, z fabryki wynoszono za bramę osobno: pocisk, proch, spłonkę. Potem w warunkach domowych scalano pocisk. W
sumie wykonano tą metodą ok. 5 milionów sztuk amunicji. Zachowały się pokwitowania na amunicję tak wyprodukowaną. Na podłodze stoją karabiny: MG-34 i
MG-42 oraz MG-15 (lotniczy) produkcji niemieckiej. Granatnik przeciwpancerny "Piat" produkcji angielskiej jedyny w Polsce pochodzący ze zrzutu. Na owe czasy
była to bardzo dobra pancerzownica, trafiając pod kątem prostym pocisk przebijał pancerną płytę o grubości do 10 cm. dlatego tylko do "Tygrysa" trzeba było strzelać z boku. Pocisk był rakietą z własnym ładunkiem miotającym, ale ładunek ten zapalał się dopiero w locie. Wypchnięcie pocisku z lufy odbywało się za pomoci mechanizmu srężynowo - pneumatycznego. Chodziło oto, by pocisk nie zdradzał miejsca wystrzelenia. Nabijanie było kłopotliwe, naciąganie oburącz sprężyny z użyciem nóg. Współczesne pancerzownice posiadają tylko napęd
rakietowy i ładunek miotający zapala się w lufie.

Sala nr 4. Ludowe Wojsko Polskie (Szlak Lenino-Berlin). Manekin
odziany w strój rekonstruowany nie oryginalny - mundur polowy, buty z brezentu
nieimpregnowane bardzo niepraktyczne, z podeszwami skórzanymi, które nie zdawały
egzaminu. Inne mundury również nieoryginalne - kombatanckie. Karabiny maszynowe:
14,5mm wsparcia piechoty, 12,7mm, DP Maxim 08 CKM (DP-Diektiarow piechotnyj,
DK-Diegtiarow tankowoj).
Sala nr 5. Armia Polska na zachodzie: Kurtki mundurowe: żołnierzy z
oddziałów gen. Maczka i gen. Andersa z tarczą krzyżowców (po Monte Cassino).
Granatnik przeciwpancerny (nie mylić z pancerfaustem) - jedyny zachowany
egzemplarz w kraju, produkowany na przełomie lat czterdziestych i
pięćdziesiątych w Skarżysku-Kamiennej, wzorowany na doskonałym opracowaniu
niemieckim z końca wojny. Minister obrony Piotr Jaroszewicz wydał zgodę (bez
uzgodnienia z Moskwą) na produkcję 100 tysięcy sztuk tej broni. W 1950r. z ZSRR
przyszedł rozkaz zniszczenia wszystkich wyprodukowanych egzemplarzy. Ten jeden
ocalał przypadkowo.
Plac: Samolot SU-7 (jeden z dwu egzemplarzy w muzeach polskich - drugi w
Warszawie) wycofany z eksploatacji w wyniku Porozumień Helsińskich o redukcji
środków mogących przenosić broń jądrową i przekazany do muzeum w 1994r.
Ekspozycja artylerii morskiej zdemontowaną z okrętów. Samochody terenowe -
najciekawszy Czapajew Gaz G7a. Była to konstrukcja amerykańska, która nie weszła
tam do produkcji i została przekazana do ZSRR (w USA rozpoczęto produkcję
Willisa-Jeepa). Lufa Tygrysa Królewskigo (jedyny dotychczas egz. w kraju)
najnowocześniejszego czołgu II wojny (ciężar ok. 70 ton). Samoloty odrzutowe:
szkolnotreningowy Bies, Jak 23 (jeden z pierwszych odrzutowców, drugi egz. w
kraju), Lim 6, Lim 6 bis, Mig-21 (pierwszy samolot tego typu oddany do muzeum w
1987r.). Ił-14 samolot transportowy, który przyleciał z Krakowa do Radomia o
własnych siłach w 1989r. i w częściach przewieziomy do Skarżyska. Rakieta ziemia
- powietrze, jaką był stącony amerykański samolot szpiegowski typu U-2
1.05.1960r. nad Swierdłowskiem. Okręt - kuter torpedowy polskiej produkcji
płynął Wisłą do Płocka gdzie zimował i został okradziony. W roku następnym
popłynął do Sandomierza gdzie zimował i ponownie został okradziony. Został tam
wyciągnięty na brzeg gdzie cudem uniknił porwania przez powódź. Tranportowany
dalej lądem przez 3 dni przez Opatów, Kielce do Skarżyska gdzie został złożony
za ogrodzeniem. Przez ogrodzenie przestawił go ciężki dźwig o udźwigu 360 ton
(okręt waży ponad 100 ton). Szczątek czołgu przywieziony z Liścina koło
Jędrzejowa (model poprzedzający Panterę), będzie rekonstruowany jeśli znajdą się
do niego części. Kuchnia polowa przekazana z Łódzkich Zakładów Filmowych, która
występowała w filmie "Czterej pancerni i pies".
Na placu przed Muzeum im. Orła Białego w Skarżysku-Kamiennej stoi prawie 150 eksponatów ciężkiej broni. Najwięcej dział różnego typu. Są też samoloty, z których największy to radziecki transportowiec Ił-14. Stoi kilka czołgów, w tym dwa kompletne T-34, takie jak "Rudy 102" z "Czterech pancernych i psa". Duże wrażenie, kilkaset kilometrów od morza, robi kuter torpedowy polskiej produkcji. Powstał w latach 60. w Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni pod kierunkiem pochodzącego ze Skarżyska konstruktora Dionizego Wiśniewskiego. - Był bardzo szybki, jeszcze na początku lat 80. był na wyposażeniu marynarki, a potem trafił do nas. Muzeum Wojska Polskiego nam go zazdrości - mówi Andrzej Lange, dyrektor skarżyskiej placówki. Jak podkreśla, unikalnym eksponatem na skalę światową jest niemieckie działo szturmowe STUG IV na podwoziu czołgu.
Muzeum im. Orła Białego gromadzi głównie militaria, ale ważną jego część stanowi również dział poświęcony przemysłowi staropolskiemu, który rozwijał się nad przepływającą niedaleko Kamienną.
Zobacz
galerię zdjęć Muzeum im. Orła Białego pod tym linkiem
|

Drukuj artykuł

Drukuj artykuł |